Ostatnie minuty w Poznaniu
Zmierzając na dworzec natknęliśmy się przypadkiem na znajome z koncertu Alkolohollicy sprzed dwóch tygodni. Właściwie to znajome Dodgersa. Ma z nimi większy kontakt niźli my. Jedna z nich imieniem Emilka podeszła do nas i spytała się czy my się czasem skądś nie znamy. Zgodnie z prawdą potwierdziłem, że tak. Była ciekawa co u nas. Wiedziała bowiem, że trzymamy się jedna paczką. Pochwaliłem się czekającą nas imprezą. Tak w ogóle to ma zamiar przybyć na Aelo Tour. Biorąc pod uwagę fakt, że jak cień łazi za nią tatuś, który przegania od niej adoratorów wątpię w to, że pojawi się w Blue Note na gigu. Potwierdziłem jeszcze naszą obecność i pożegnaliśmy miłe koleżanki. Całe szczęście w przeciwieństwie do grudnia czy listopada o tej porze było jeszcze jasno. W drodze na dworzec zauważyłem, że karta mi się skończyła. Nie byłoby żadnej możliwości kontaktu z kimkolwiek. Dobrze byłoby mieć chociaż trochę kasy na koncie, żeby wysłać sms- a w celu zdobycia jakiś podstawowych informacji dotyczących tego gdzie znajduję się ekipa. Chociażby. Poza tym biorę na poprawkę fakt, że pewna znajoma chciała zasięgnąć u mnie lekcji historii.

Może dzięki temu uda mi się z tą laską umówić. Upiecze się dwie pieczenie na jednym ogniu. O ile wiem egzamin z dziejów starożytnych ma za 2 tygodnie. Jest na innym kierunku tak gwoli ścisłości. Po drodze odwiedziliśmy jakiś sklep spożywczy. Drzwi szklane były otwarte na oścież. Dziwne zważając na fakt, że na zewnątrz panowała temperatura minusowa. Okazało się, że celowo je ktoś otworzył. Zemdlał ktoś wewnątrz . W momencie, w którym chcieliśmy wejść do środka próbowano tego kogoś ocucić. Czasu mięliśmy coraz mniej. Po upływie krótkiej chwili podjechał ambulans na sygnale. Do odjazdu mięliśmy jakieś 20 minut. Nie mięliśmy już czasu. Cholera. Cofnęliśmy się na dworzec główny. Kupiliśmy jeszcze bilet. Tym razem nasz transport nie pojawił się z opóźnieniem. Całe szczęście Mateusz miał jeszcze coś na koncie, tak więc w razie czego mięliśmy jakieś szanse dogadania się z organizatorami imprezy.
Tagi: Blue Note, drzwi szklane, dworzec główny, karta doładowująca, Poznań, spożywczy